Starcie Tytanów
Perseusz (Sam Worthington), urodzony jako bóg, ale wychowany jak człowiek, nie jest w stanie uratować swojej rodziny przed Hadesem (Ralph Fiennes) - mściwym bogiem świata zmarłych. Nie mając nic do stracenia mężczyzna zgłasza się na ochotnika, by poprowadzić wyprawę do zakazanego świata Hadesa i pokonać go, zanim ten odbierze moc Zeusowi (Liam Neeson) i sprowadzi na ziemię chaos. Wraz z grupą śmiałych wojowników wyrusza w ryzykowną podróż, podczas której będzie walczyć z groźnymi demonami i strasznymi bestiami. Przeżyje tylko wtedy, jeśli uwierzy w swoją boską moc, przeciwstawi się swojemu przeznaczeniu i zacznie pisać swój własny los. Remake filmowej wersji z 1981 roku. więcej»
Import/Export
-
bardzo dobre pokaż recenzje82 -
pokaż recenzjeX
ORYGINALNY TYTUŁ:
OBSADA: Ekateryna Rak, Paul Hofmann
REŻYSERIA: Ulrich Seidl
SCENARIUSZ: Veronika Franz, Ulrich Seidl
PRODUKCJA: Austria
GATUNEK: Dramat
DYSTRYBUTOR:
CZAS: 135 minut minut
WIEK: kategoria od lat 16
PREMIERA W POLSCE: 2008-02-22
OPIS
Import/Eksport kontrowersyjnego, austriackiego reżysera Ulricha Seidla mówi o seksie, śmierci, życiu i bezradności, zwycięzcach i przegranych. Nie jest to jednak zwyczajna, wzruszająca opowieść, ale mocna rzecz, która została zrealizowana, by wstrząsnąć widzem, wyrwać go z letargu. Pokazać świat, jaki naprawdę istnieje. Jednak, aby go zobaczyć, trzeba wyzbyć się własnych przyzwyczajeń i mechanizmów obronnych.
Chcesz otrzymywać informacje o najnowszych premierach? Załóż konto aby otrzymywać nasz newsletter!
Recenzje
Ale film Seidla nie jest socjologiczną sondą. To rodzaj współczesnej bajki, w której para bohaterów, Olga i Paul, przechodzi coś w rodzaju próby. Dwoje młodych jedzie w przeciwne strony, goniąc za czymś, czego im brak u siebie. To "coś" ujawnia się dopiero w spotkaniu, w zderzeniu z obcością.... więcej »
Recenzje użytkowników
Dodaj swoją recenzję





























Trzeba podkreślić, że w zimnym, pozornie beznamiętnym i ascetycznym formalnie "Import/Export" Seidl nie upaja się egzystencjalnym pesymizmem, ale szuka śladów dobra - jak w scenie, gdy ukraińska pielęgniarka tańczy ze schorowanym starcem, czesze samotną kobietę w szpitalu albo śpiewa dziecku przez telefon piosenkę. Ten słynny temat z filmu "Świat się śmieje", znany u nas z tekstem Ortyma ("Serce to najpiękniejsze słowo świata"), Seidl zderza raz jeszcze w finale ze słowem "śmierć": wrażenie porażające.... więcej »