Starcie Tytanów
Perseusz (Sam Worthington), urodzony jako bóg, ale wychowany jak człowiek, nie jest w stanie uratować swojej rodziny przed Hadesem (Ralph Fiennes) - mściwym bogiem świata zmarłych. Nie mając nic do stracenia mężczyzna zgłasza się na ochotnika, by poprowadzić wyprawę do zakazanego świata Hadesa i pokonać go, zanim ten odbierze moc Zeusowi (Liam Neeson) i sprowadzi na ziemię chaos. Wraz z grupą śmiałych wojowników wyrusza w ryzykowną podróż, podczas której będzie walczyć z groźnymi demonami i strasznymi bestiami. Przeżyje tylko wtedy, jeśli uwierzy w swoją boską moc, przeciwstawi się swojemu przeznaczeniu i zacznie pisać swój własny los. Remake filmowej wersji z 1981 roku. więcej»
Dziennik nimfomanki
-
słabe pokaż recenzje35 -
pokaż recenzjeX
» Oficjalna strona filmu
ORYGINALNY TYTUŁ: Diario de una ninfómana
OBSADA: Llum Barrera, Belen Fabra, Geraldine Chaplin
REŻYSERIA: Christian Molina
SCENARIUSZ: Cuca Canals
PRODUKCJA: Hiszpania
GATUNEK: Dramat
DYSTRYBUTOR:
CZAS: 95 minut
WIEK: kategoria od lat 12
PREMIERA W POLSCE: 2009-03-27
OPIS
Val, już jako nastolatka, przeżywa pierwsze doświadczenia seksualne i bardzo szybko odkrywa, że seks uzależnia ją jak narkotyk. Determinacja w poszukiwaniu zmysłowych doznań z przypadkowymi partnerami rośnie z upływem czasu i sprawia, że Val rezygnuje z ambitnej pracy, aby zostać prostytutką. Film jest ekranizacją skandalizującej powieści autobiograficznej Valerie Tasso.
Chcesz otrzymywać informacje o najnowszych premierach? Załóż konto aby otrzymywać nasz newsletter!
Recenzje
W jednej z pierwszych scen tego pseudofilmowego kuriozum główna bohaterka wyznaje, że straciła dziewictwo "17 lipca 1993 roku o 2.46 rano". To jednak początek ...... więcej »
Dziennik nimfomanki" to film bez głębszego przesłania. Nie zgłębia tematu nimfomanii, tylko delikatnie go sygnalizuje. Reżyser, Christian Milina nie postarał się nawet, aby film stał się impulsem do refleksji i za każdym razem daje widzowi najbardziej przewidywane rozwiązania.... więcej »
Recenzje użytkowników
Dodaj swoją recenzję





























I tak oto dostaliśmy film, który nie wie czym chce być: romantyczna opowieść dla dwojga to to zdecydowanie nie jest, a do moralnej miazgi pokroju Requiem dla snu to dalej niż stąd na Madagaskar.... więcej »