Daniel Koziarski: Mój prywatny Sąd Ostateczny
To trzy przecinające się historie ludzi stojących w obliczu życiowego przełomu.W "Sprawach niedokończonych" adwokat, specjalistka do spraw rozwodowych, zmagając się ze śmiertelną chorobą, próbuje uporządkować swoje życie.W "Życiowej szansie" student, gej i pasjonat kina, któremu życie dosłownie i w przenośni wyznaczyło rolę statysty, dostaje nagle szansę wybicia się na pierwszy plan.W "Dziesięć lat później" taksówkarz przystępuje do realizacji obłędnego planu zemsty na tych, którzy doprowadzili jego córkę do samobójstwa.Troje bohaterów i trzy historie o sile, determinacji, zemście i życiowych woltach, które wymuszane są przez zrządzenia losu. więcej»
Mirosław Nahacz: Niezwykłe przygody Roberta Robura
-
słabe pokaż recenzje30 -
pokaż recenzjeX
OPIS
"Niezwykłe przygody Roberta Robura" to psychodeliczna powieść z wątkiem kryminalnym napisana w konwencji science fiction, której bohaterem jest były scenarzysta kultowego w Świetlnym Mieście serialu "Wściekłość i wrzask". Rytm życia mieszkańców Miasta wyznaczają godziny emisji nowych odcinków serialu, grający w nim aktorzy to bóstwa, a jego autorzy i ludzie związani z telewizją mogą wszystko. Pewnego dnia Robert Robur zaczyna mieć kłopoty. Rzuca go dziewczyna, naraża się służbom specjalnym, zostaje aresztowany i trafia na przesłuchanie.
Chcesz otrzymywać informacje o najnowszych premierach? Załóż konto aby otrzymywać nasz newsletter!
Recenzje
Powiem najprościej, jak można: uważam, że opublikowanie wydobytej z papierów pośmiertnych ostatniej powieści Mirosława Nahacza (1984-2007) to zły pomysł. "Niezwykłe przygody Roberta Robura" są utworem pod każdym względem nieudanym.
Oczywiście rozumiem, co jest stawką w tej grze. Chodzi o zawiązanie - bo chyba nie o podtrzymanie - legendy biograficznej. Krótkie posłowie Kazimierza B. Malinowskiego zatytułowane "Skazany na legendę" nie pozostawia co do tego najmniejszych wątpliwości. Książka została obudowana aż sześcioma nekrologami (m.in. Doroty Masłowskiej i Andrzeja Stasiuka), posłowie również jest wspomnieniem pośmiertnym. Sęk w tym, że nikt z przyjaciół Nahacza nawet nie zająknął się na temat dzieła, do którego zostały dołączone owe nekrologi.... więcej »
Nie sposób odmówić autorowi "Niezwykłych przygód Roberta Robura" talentu literackiego. Problem w tym, że w ostatniej powieści Mirosław Nahacz chciał zmieścić zbyt wiele wątków. W efekcie czytelnik dostaje interesującą, choć niezwykle chaotyczną wizję nowoczesnego świata, a wydawcy wykorzystają legendę młodego pisarza, który popełnił samobójstwo.... więcej »
W "Niezwykłych przygodach Roberta Robura" Nahacz wyzwala się z przeszłości, szuka nowego głosu. Tym razem bowiem zmierzył się z miastem molochem, stworzył psychodeliczny świat kontrolowany przez Urząd i funkcjonariuszy zwanych susłami. Rządzi w nim główny scenarzysta serialu "Wściekłość i wrzask", przy którym pracuje również tytułowy Robert Robur. Wątki i postacie pączkują z niebezpieczną szybkością, wizje wymykają się spod kontroli.... więcej »
Powieść Nahacza obrosła legendą na długo przed jej wydaniem. Powód był oczywisty - to książka, nad którą 23-letni autor pracował tuż przed samobójczą śmiercią. Miała być - jak zapewniał w wywiadach - jego najważniejszym dziełem; stała się podsumowaniem całej jego twórczości.
Szum wokół powieści wzmógł się, gdy wydawnictwo, w którym Nahacz wydał poprzednie trzy książki, nie zdecydowało się na jej publikację - ponad 500-stronicowa psychodeliczna opowieść o próbie ucieczki z futurystycznego, totalitarnego świata, w którym ludzie są uzależnieni od telewizji, mogła budzić obawy niezrozumienia.
... więcej »
Recenzje użytkowników
Dodaj swoją recenzję





























Po lekturze utwierdziłem się w przekonaniu, iż Nahacz porwał się na rzecz praktycznie niewykonalną - mianowicie postanowił zawrzeć w tekście niemalże wszystkie inspiracje, jakie na niego wpłynęły przez 23 lata życia, ubrać to w szafarz powieści fantastycznej, zakrawającej o antyutopię, dodać elementy mrocznego kryminału, przyprawić problemami egzystencjalnymi dręczącymi głównego bohatera, wpleść wątek miłosny, a na koniec nadać wszystkiemu wydźwięk moralizatorski. Trzeba przyznać, że sporo tego, stąd nie sposób się dziwić, że książka w wielu miejscach po prostu się sypie.... więcej »