Daniel Koziarski: Mój prywatny Sąd Ostateczny
To trzy przecinające się historie ludzi stojących w obliczu życiowego przełomu.W "Sprawach niedokończonych" adwokat, specjalistka do spraw rozwodowych, zmagając się ze śmiertelną chorobą, próbuje uporządkować swoje życie.W "Życiowej szansie" student, gej i pasjonat kina, któremu życie dosłownie i w przenośni wyznaczyło rolę statysty, dostaje nagle szansę wybicia się na pierwszy plan.W "Dziesięć lat później" taksówkarz przystępuje do realizacji obłędnego planu zemsty na tych, którzy doprowadzili jego córkę do samobójstwa.Troje bohaterów i trzy historie o sile, determinacji, zemście i życiowych woltach, które wymuszane są przez zrządzenia losu. więcej»
Małgorzata i Michał Kuźmińscy: Sekret Kroke
-
przeciętne pokaż recenzje48 -
pokaż recenzje40
OPIS
W tej błyskotliwej powieści intrydze jak z Dana Browna towarzyszy fascynujący klimat, jaki w swych "wrocławskich" kryminałach stworzył Marek Krajewski. Tyle że autorzy zapraszają do przedwojennego Krakowa. W mieście giną żydowscy antykwariusze, a po jego zaułkach kręcą się dziwne osoby: nazistowski szpieg Romanow, hiszpański zakonnik Carlos i sławny nożownik z Warszawy Maciek Messer. Każdego z nich przysłał inny mocodawca... Co zawiera manuskrypt, którego szukają? Dlaczego jest taki niebezpieczny? Inteligentna, pełna smaczków rozrywka na barwnym tle dawnego Krakowa - czegoś "pomiędzy Pragą a Władywostokiem, z odrobiną Stambułu. Albo może Szanghaju...".
Chcesz otrzymywać informacje o najnowszych premierach? Załóż konto aby otrzymywać nasz newsletter!
Recenzje
Ktoś tu się naczytał Krajewskiego. Fuzowskiemu się noga od biurka chwieje i chyba książka się przyda.... więcej »
Powieść Kuźmińskich - jak na debiut - jest dosyć interesująca. Autorom udało się stworzyć przykuwającą uwagę czytelnika opowieść i poprowadzić ją w miarę sprawnie, choć nie bez potknięć, mimo iż nie było to wcale łatwe ze względu na mnogość wątków i postaci.... więcej »
Recenzje użytkowników
Pomysl niezly, z wykonaniem troszke gorzej. Przydal by sie redaktor, by wycial przydlugie i nudnawe kawalki. Podobniez niektore zarty- zbyt marne...
Ale w ogole, da sie przeczytac.
to do Krajewskiego to jeszcze trochę... Ale lepiej własny styl rozwijać:)
Dodaj swoją recenzję






























W języku jidysz Kroke to po prostu Kraków. Kto dziś tak mówi? Kto pamięta? A może warto sobie przypomnieć tę niezwykłą atmosferę krakowskiego Kazimierza przed II wojną światową, owianego dziś legendą... więcej »