Ludacris: Battle Of The Sexes
Prace nad powstaniem tej płyty trwały ponad rok. "Battle Of The Sexes" jest siódmym studyjnym krążkiem Ludacrisa i opowiada o odwiecznym konflikcie i różnicach pomiędzy kobietą i mężczyzną. Płytę promuje singiel "How Low". Wśród gości zaproszonych do współpracy nad albumem znaleźli się m.in. Ne-Yo, Flo Rida, Lil'Kim, Eve czy Nicki Minaj. więcej»
- NAJLEPSZE:
-
100Nas: Illmatic
-
100Faith No More: Angel Dust
-
98David Gilmour: Live In Gdańsk
-
95Myslovitz: Miłość w czasach popkultury
-
95Dżem: The Singles
-
95Major Lazer: Guns Dont Kill People Lazers Do
-
94Two Fingers: Two Fingers
-
93Nas: God's Son
-
93Placebo: Without You I'm Nothing
-
92Pearl Jam: Ten - Collector's Edition
- NAJGORSZE:
-
17Piotr Rubik: Rubikon
-
20Piotr Rubik: Oratorium dla świata - Habitat cz.1
-
27Feel: Feel 2
-
28Doda: Diamond Bitch (reedycja)
-
32Ludacris: Battle Of The Sexes
-
33Rafał Olbrychski: Tatango
-
42Feel: Feel
-
45Mariah Carey: Memoirs of an Imperfect Angel
-
45The Killers: Day&Age
-
46Black Eyed Peas: The E.N.D (The Energy Never Dies)
- OSTATNIE RECENZJE:
-
55Ludacris: Battle Of The Sexes
RapReviews.com -
60Ludacris: Battle Of The Sexes
All Music Guide -
63Ludacris: Battle Of The Sexes
Los Angeles Times -
83Ludacris: Battle Of The Sexes
A.V. Club -
67Ludacris: Battle Of The Sexes
Entertainment Weekly -
20Ludacris: Battle Of The Sexes
Interia.pl -
25Ludacris: Battle Of The Sexes
WP.pl -
50Ludacris: Battle Of The Sexes
Onet.pl -
65Chali 2Na: Fish Outta Water
Gery.pl -
65Chali 2Na: Fish Outta Water
40 Kilo Vinyli
Trzeci album w dyskografii grupy Voo Voo to właściwie początek jej stylu i zawiązanie się trzonu składu. Wtedy to do lidera Wojciecha Waglewskiego dołączyli bracia Pospieszalscy: Mateusz i Jan, a ekipę uzupełnił jeszcze nietuzinkowy perkusista Andrzej Ryszka. Kwartet zaczął współpracę świetnym krążkiem "Sno-powiązałka". Nie jest to wprawka do wspólnego grania, lecz wysmakowany obraz współpracy wybitnych instrumentalistów. więcej »
Po nagraniu dwóch bezbarwnych albumów muzycy Faith No More podziękowali poprzedniemu wokaliście i zwerbowali do zespołu Mike'a Pattona, z którym to zarejestrowali "The Real Thing". Tytuł dobrze odzwierciedlił zawartość płyty, gdyż to właśnie dzięki niej formacja została zauważona i doceniona na rynku. więcej »
Album Angel Dust nie powtórzył sukcesu The Real Thing. W USA pozostał niezauważony, dopiero na Starym Kontynencie doceniono magię tego albumu. Co zadecydowało o takiej klapie wśród hamburgerów? Cóż, nie ma w tym materiale już takich melodii, które od razu "rzucały" się na słuchaczy. Przebojowych momentów oczywiście nie brakowało, ale należało się mocniej wsłuchać w samą muzykę by do nich dotrzeć, a to wśród przeciętnego słuchacza zadanie wręcz niewykonalne. więcej »
"Na żywo ale w studio"... Te same, ale jednak nie takie same... Na nowej kasecie Kazika znalazło się sporo piosenek dobrze już znanych: "Spalam się", "Piosenka trepa", "Spalaj się", "100 000 000", "Celina"... Dobrze znanych, ale nie w tych wersjach. Bo kto widział występ Kazika, ten wie. Studyjne rapowanki, wzbogacone na koncertach o brzmienia gitary Burzy, zaczynają żyć innym, prawdziwie rockowym życiem... więcej »
Chociaż od premiery debiutanckiego albumu Nasa mineło prawie 12 lat wszystkie jego dokonania porównywane są przez pryzmat wydanego w 1993 r. albumu "Illmatica". Co wpłyneło na to? Oczywiście geniusz pierwszej płyty. Album, który na stałe wszedł do kanonu gatunku, godzien stania na jednej półce razem z płytami duetu Erick B. & Rakim. więcej »
Po dobrze odebranym "Na żywo, ale w studio" nadszedł czas na drugi album formacji Kazik Na Żywo - "Porozumienie ponad podziałami".Kazik nie byłby sobą, gdyby nie przypomniał utworów znanych już z innych płyt. "Na żywo, ale w studio" zaskoczył niesamowitą wersją "Spalam się". Tu usłyszeć możemy bardzo punkowego "Konsumenta" oraz "Dziewczyny". Ale to nie te piosenki są tu najważniejsze. Na "Porozumieniu ponad podziałami" największe wrażenie robią zupełnie nowe utwory. więcej »
Skład Faith No More przed nagrywaniem King For A Day Fool For A Lifetime uległ zmianie. W zamian za zbuntowanego gitarzystę Jima Martina przyszedł Trey Spruance z Mr. Bungle. Spruance długo jednak nie zagrzał miejsca w zespole, odchodząc tuż po wydaniu płyty. Na koncerty nie wyruszył, ale swój wkład w płytę miał. Jego przybycie wiązało się z pewną zmianą stylu. Gitara poszła jeszcze bardziej na dalszy plan, a "głównym" instrumentem stał się bas. Nie oznacza to jednak, ... więcej »
Debiutancki album grupy Placebo w Anglii ukazał się już prawie rok temu. Sukces singla Nancy Boy sprawił, że muzyką tego brytyjskiego tria zainteresowała się obecnie również reszta Europy. Placebo są kolejnymi przedstawicielami zalewającej masowo rynek fali britpopu. więcej »
Prowokacyjny, ale i prawdziwy to tytuł, bo płyta jest wyborna. Jest to szósty album Faith No More, czwarty na którym śpiewa niezrównany Mike Patton, pierwszy z nowym gitarzystą Johnem Hudsonem i pierwszy w ich przypadku wyprodukowany przez twórcę słynnej ściany dźwięku The Swans - Rolli Mossimana. więcej »
Trzeci album The Prodigy, The Fat of The Land", dowodzi, że zatarte zostały granice pomiędzy muzyką techno a "żywym" rockowym graniem. Grupa bezpowrotnie żegna się ze swoją taneczną przeszłością, co nie oznacza wcale, że mówią "do widzenia" także czołówkom list przebojów. Wręcz przeciwnie, poszerzając horyzonty, eksperymentują z ostrą, gitarową muzyką i rapem. więcej »






























